Od chmury do sztucznej inteligencji. Hostersi wchodzą w kolejny etap rozwoju
Przejęcie TIDK przez Hostersów ma być czymś więcej niż poszerzeniem oferty, to odpowiedź na kolejną falę transformacji cyfrowej, w której obok chmury coraz większe znaczenie zyskują dane i sztuczna inteligencja. Dostęp do technologii przestaje być źródłem przewagi. Takie same narzędzia są dziś dostępne dla wszystkich, coraz ważniejsza staje się umiejętność przełożenia ich na wzrost, produktywność i konkretne wyniki biznesowe. O tym, dlaczego Hostersi przejęli TIDK i jak zmienia się rynek usług technologicznych rozmawiamy z Wojciechem Kurką - CEO Hostersów.
Jak przejęcie TIDK przez Hostersów wpłynie na model biznesowy firmy? Czy chodzi o połączenie coraz większej ilości kompetencji w jednym miejscu? Czy są też inne powody?
Patrząc na rynek z perspektywy ostatnich kilku lat, widzę bardzo wyraźną zmianę. Jeszcze niedawno większość rozmów z klientami dotyczyła infrastruktury, migracji do chmury czy bezpieczeństwa. Dzisiaj te tematy nadal są ważne, ale coraz częściej pojawiają się pytania, jak wykorzystać dane do podejmowania lepszych decyzji, jak zwiększyć produktywność organizacji i jak wykorzystać sztuczną inteligencję do budowania przewagi konkurencyjnej.
Tą zmianę obserwowaliśmy już od dłuższego czasu, dlatego ponad 2 lata temu zdecydowaliśmy się, między innymi wspólnie z TIDK, powołać do życia Federację CLoud w ramach której realizujemy wspólne projekty. Przejęcie było naturalną konsekwencją dotychczasowej współpracy operacyjnej.
Nie kupiliśmy więc firmy tylko po to, żeby zwiększyć skalę działalności czy liczbę pracowników. Kupiliśmy kompetencje, których klienci będą potrzebowali coraz częściej w najbliższych latach. TIDK wnosi bardzo silne doświadczenie w obszarze danych, analityki i sztucznej inteligencji, a Hostersi od wielu lat budują kompetencje w obszarze infrastruktury, chmury i usług zarządzanych. Razem jesteśmy w stanie wspierać klientów na znacznie większym fragmencie ich transformacji technologicznej.
Patrząc szerzej, jest to także odpowiedź na zmianę rynku. Pierwsza fala transformacji była związana z przejściem do chmury. Druga fala, która właśnie się rozpędza, dotyczy danych i AI. Hostersi wyrośli na pierwszej z tych fal. Dzięki TIDK chcemy aktywnie uczestniczyć również w drugiej.
Co dziś decyduje o przewadze konkurencyjnej na rynku infrastruktury, chmury i utrzymania środowisk IT? Skala, kompetencje techniczne, jakość obsługi, dostęp do technologii czy zdolność do przejęcia odpowiedzialności za coraz większą część biznesu klienta?
Kilka lat temu przewagę dawał dostęp do technologii. Dzisiaj praktycznie każdy może kupić te same usługi chmurowe od tych samych globalnych dostawców. Dlatego technologia sama w sobie przestała być wyróżnikiem. Coraz częściej klienci nie pytają, jaką platformę wykorzystamy. Pytają, czy rozumiemy ich biznes. Czy już realizowaliśmy podobne projekty. Czy potrafimy przewidzieć ryzyka. Czy weźmiemy odpowiedzialność za efekt końcowy.
Moim zdaniem przewaga konkurencyjna budowana jest obecnie na trzech elementach.
Po pierwsze, na doświadczeniu. Przez lata można zdobyć wiedzę, której nie da się kupić ani skopiować. My, nasze doświadczenie zbudowaliśmy współpracując z 400 firmami z całego świata.
Po drugie, na jakości ludzi. Technologie zmieniają się bardzo szybko, ale to ludzie nadal podejmują decyzje dotyczące architektury, bezpieczeństwa i kierunku rozwoju.
Po trzecie, na zaufaniu i zrozumieniu biznesu klienta. W AI i analityce to jest kluczowe. W praktyce klient nie szuka kolejnego dostawcy. Szuka partnera, który będzie z nim za rok, trzy lata i pięć lat od wdrożenia.
I właśnie tego nie da się skopiować certyfikatem czy kampanią marketingową.
W usługach IT bardzo łatwo powiedzieć, że oferuje się klientowi „end-to-end”. Znacznie trudniej rzeczywiście brać odpowiedzialność za cały proces. Na czym dziś polega prawdziwa kompleksowa obsługa klienta?
Mam wrażenie, że pojęcie „end-to-end” jest jednym z najbardziej nadużywanych określeń w naszej branży.
Dla klienta nie ma znaczenia czy problem dotyczy infrastruktury, danych, aplikacji czy integracji. On widzi jeden rezultat, rozwiązanie działa albo nie działa. „End-to-end” należy rozumieć jako wsparcie procesów biznesowych w całości a nie tylko usługę nadzoru nad pojedynczym elementem.
Dlatego prawdziwa kompleksowość nie polega na tym, że firma ma bardzo długą listę usług na stronie internetowej. Polega na tym, że klient wie, do kogo zadzwonić, kiedy pojawia się problem.
Jeżeli organizacja chce wdrożyć rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję, to nie wystarczy postawić model AI. Trzeba zadbać o dane, bezpieczeństwo, architekturę, procesy biznesowe, szkolenie użytkowników i późniejsze utrzymanie środowiska. W praktyce dopiero połączenie tych elementów daje oczekiwany efekt biznesowy.
Dla mnie kompleksowość oznacza więc odpowiedzialność za rezultat, a nie za pojedynczy fragment projektu.
Technologie chmurowe coraz bardziej się standaryzują. AWS, Microsoft czy inni globalni dostawcy oferują podobne narzędzia wszystkim partnerom. Skoro dostęp do technologii jest powszechny, to gdzie lokalna firma taka jak Hostersi może zbudować przewagę, której konkurencja nie będzie w stanie łatwo skopiować?
Technologię można kupić. Certyfikacje można zdobyć. Narzędzi AI będzie z roku na rok coraz więcej. Znacznie trudniej zbudować wiedzę wynikającą z wieloletniej współpracy z klientami.
Moim zdaniem przyszła przewaga będzie wynikała przede wszystkim ze zdolności łączenia technologii z realnymi potrzebami biznesowymi. Na tym polu naszą niepodważalną przewagą jest umiejętność łączenia różnych technologii i niezamykanie klienta w jednym ekosystemie. Pozwala nam to na realizowanie skomplikowanych projektów multicloud i podejście agnostyczne.
Klienci nie kupują chmury dlatego, że chcą ją mieć. Kupują ją dlatego, że chcą szybciej wdrażać nowe produkty, zwiększyć bezpieczeństwo albo ograniczyć koszty. Podobnie jest z AI. Nikt nie inwestuje w sztuczną inteligencję dla samej sztucznej inteligencji. Inwestuje dlatego, że chce szybciej obsługiwać klientów, zwiększyć sprzedaż, poprawić produktywność lub podejmować lepsze decyzje.
Dlatego uważam, że przyszłość należy do firm, które potrafią rozmawiać zarówno z dyrektorem IT, jak i z prezesem czy dyrektorem finansowym. Technologia będzie fundamentem, ale prawdziwa wartość będzie powstawała na styku biznesu i technologii.
W jaki sposób będzie ewoluować rynek pracy w technologiach chmurowych? Czy sztuczna inteligencja wyeliminuje programistów, a pozostawi osoby rozumiejące jak poprawiać produktywność, rentowność czy zwiększać sprzedaż?
Nie wierzę w scenariusz, w którym sztuczna inteligencja eliminuje programistów. Wierzę natomiast, że zmieni ich pracę bardziej niż jakakolwiek technologia w ostatnich dwóch dekadach.
Dzisiaj obserwujemy sytuację podobną do tej, którą kiedyś przyniósł internet czy później chmura. Narzędzia nie eliminują specjalistów. Powodują, że od specjalistów oczekujemy więcej. Sztuczna inteligencja to kolejne narzędzie usprawniające pracę.
W najbliższych latach mniej wartościowe będą czynności powtarzalne i odtwórcze. Coraz większą wartość będą miały umiejętności związane z rozwiązywaniem problemów, analizą danych, projektowaniem procesów czy rozumieniem potrzeb biznesowych.
Dlatego nie obawiam się o osoby, które stale rozwijają swoje kompetencje. Bardziej obawiałbym się organizacji, które będą próbowały funkcjonować w 2030 roku dokładnie tak samo jak funkcjonowały w 2020.
Moim zdaniem najbardziej poszukiwani będą ludzie, którzy potrafią połączyć wiedzę technologiczną z rozumieniem biznesu. Takie osoby będą potrzebne niezależnie od tego, jak bardzo rozwinie się sztuczna inteligencja.
Jak będą wyglądać Hostersi za 5-10 lat? Czy będą dużym integratorem oferującym wszystko czy wyspecjalizowanym technologicznym partnerem klienta? A może trzeba będzie się wyspecjalizować w kluczowych niszach?
Nie mam ambicji budowania największej firmy technologicznej w Polsce.
Mam ambicję budowania firmy, która jest dla klientów pierwszym wyborem wtedy, gdy pojawia się ważny problem biznesowy do rozwiązania przy pomocy technologii.
Uważam, że rynek będzie się dalej konsolidował, a jednocześnie wymagał coraz większej specjalizacji. Wygrają firmy, które potrafią połączyć te dwa światy. Dlatego nie chcemy być organizacją, która robi wszystko dla wszystkich. Chcemy rozwijać się w obszarach, w których możemy być naprawdę mocni, chmura, usługi zarządzane, cyberbezpieczeństwo, dane i sztuczna inteligencja. Przejęcie TIDK jest ważnym krokiem na tej drodze.
Za dziesięć lat sukces Hostersów nie będzie mierzony liczbą serwerów, certyfikatów czy nawet liczbą pracowników. Będzie mierzony tym, czy pomagamy klientom rozwijać ich biznes szybciej niż konkurencja. Jeżeli klienci będą postrzegali Hostersów jako partnera, który potrafi połączyć technologię, dane i sztuczną inteligencję z realnymi efektami biznesowymi, będę uważał, że osiągnęliśmy sukces.
