Przejdź do treści
Aktualności

Cyberodporność zaczyna się od wyobraźni

Nie musimy i nie możemy przewidzieć każdego cyberataku. Powinniśmy jednak budować organizacje i państwo, które potrafią przetrwać sytuacje, których nie potrafiliśmy sobie wyobrazić.

Wyciek danych z MyDr powinien być czymś więcej niż kolejnym incydentem. To test odpowiedzialności – nie tylko zespołów IT, lecz przede wszystkim zarządzających. Jeśli dane klientów i obywateli są jednym z najcenniejszych aktywów, ich ochrona jest zadaniem najwyższego kierownictwa.  

Jest też pytanie o odpowiedzialność państwa. Czy potrafimy dostrzec, że podmiot obsługujący tysiące placówek medycznych i mający dostęp do danych ich pacjentów staje się istotnym elementem systemu bezpieczeństwa? Państwo nie musi przewidzieć konkretnego ataku. Powinno jednak umieć rozpoznać koncentrację ryzyka, określić wymagania, monitorować je i być gotowe do reakcji.  

Technologia i przepisy ograniczają ryzyko. Nie zastąpią jednak wyobraźni. Cyberodporność to nie sztuka przewidywania każdego zagrożenia, lecz umiejętność wyobrażenia sobie jego konsekwencji.

Bo odporność zaczyna się tam, gdzie kończy się złudzenie, że skoro czegoś nie przewidzieliśmy, nie musimy brać za to odpowiedzialności.

Michał Gembal

Najnowsze wydanie