Honda Jazz – małe auto, wielkie możliwości

Wrażenia z jazdy nową Hondą Jazz Crosstar e:HEV. Autor: Robert Gołaszewski
Honda Jazz Crosstar to propozycja dla tych, którzy poszukują miejskiego crossovera o oszczędnym, ale dynamicznym napędzie. W ramach naszego testu pokonaliśmy trasę z Warszawy do Lublina, sprawdzając, jak ten model radzi sobie zarówno na trasie szybkiego ruchu, jak i w miejskich zakamarkach historycznego Lublina.
Stylistyka i wnętrze – elegancja w miejskim wydaniu
Już na pierwszy rzut oka Honda Jazz Crosstar wyróżnia się estetycznymi liniami nadwozia, które biegną płynnie od reflektorów aż po tylne światła. Podwyższone nadwozie i plastikowe osłony nadkoli dodają crossoverowego charakteru, a duże przeszklenia zapewniają znakomitą widoczność.
We wnętrzu czeka na nas przestronność i wysoka jakość wykończenia. Użyte materiały są przyjemne w dotyku, a fotele – ergonomiczne i wygodne, zapewniające komfort nawet w dłuższych trasach. Szczególnie doceniliśmy podgrzewane przednie siedzenia, które podczas porannego startu z chłodnej Warszawy okazały się zbawienne.
Napęd hybrydowy – oszczędność i płynność jazdy
Honda Jazz Crosstar to pełna hybryda, co oznacza, że potrafi korzystać zarówno z silnika elektrycznego, jak i benzynowego w zależności od warunków jazdy. Przyspieszenie jest natychmiastowe – po wciśnięciu pedału gazu dodatkowy zastrzyk mocy i momentu obrotowego pozwala na sprawne wyprzedzanie. Na trasie do Lublina, gdzie mieliśmy zarówno ekspresowe odcinki, jak i miejskie korki, układ hybrydowy działał płynnie i bezszelestnie przełączał się między trybami pracy.
System hamowania odzyskowego to kolejny atut – energia generowana podczas zwalniania i hamowania jest odzyskiwana i magazynowana w akumulatorze, co dodatkowo zwiększa efektywność paliwową.
Honda Crosstar w Lublinie – zwrotność i wygoda w zabytkowym mieście
Po dotarciu do Lublina Honda Jazz Crosstar pokazała swoje atuty w wąskich uliczkach Starego Miasta. Zwrotność i kompaktowe wymiary pozwoliły bez problemu manewrować między zabytkowymi kamienicami i brukowanymi zaułkami. Parkowanie w pobliżu Zamku Lubelskiego nie stanowiło problemu, dzięki świetnej widoczności i czujnikom wspomagającym parkowanie.
Zamek w Lublinie wznosi się na wzgórzu nad miastem. Kojarzy się z daleka z czymś w rodzaju przysadzistej twierdzy, która rozsiadła się na wierzchołku. Podczas spaceru po Lublinie warto też zatrzymać się przy Bramie Krakowskiej – symbolu miasta, odwiedzić Archikatedrę św. Jana Chrzciciela oraz przespacerować się ulicą Grodzką prowadzącą na Stare Miasto.
Honda Jazz Crosstar sprawiła, że podróż była równie komfortowa, jak zwiedzanie tego pięknego miasta.
Podczas testu Hondy Jazz Crosstar przenocowaliśmy w malowniczym Dworze Łochów – miejscu, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnym luksusem. Dwór oczarowuje unikalnym klimatem, łącząc historyczną architekturę z komfortem współczesnych rozwiązań, co sprawia, że każda chwila spędzona tam nabiera wyjątkowego charakteru. To doświadczenie idealnie wpisało się w naszą podróż, podkreślając, że Honda Jazz Crosstar sprawdza się nie tylko na trasach miejskich, ale także podczas wyjazdów, gdzie komfort i funkcjonalność idą w parze z niezwykłymi przeżyciami turystycznymi.
Praktyczny i funkcjonalny bagażnik
Honda Jazz Crosstar oferuje bagażnik, który pozytywnie zaskakuje swoją pojemnością i funkcjonalnością. Dzięki przemyślanemu projektowi, przestrzeń ładunkowa jest łatwo dostępna, a niski próg załadunkowy ułatwia pakowanie większych przedmiotów. System Magic Seats pozwala na różne konfiguracje tylnej kanapy – od standardowego bagażnika po przestrzeń umożliwiającą przewóz wysokich przedmiotów w pozycji pionowej. To szczególnie przydatne przy transporcie bagaży o niestandardowych wymiarach lub zakupów wymagających dodatkowego miejsca.
Podczas naszej podróży bagażnik bez problemu pomieścił walizki i torby podróżne, a dodatkowe schowki pozwoliły uporządkować drobne przedmioty. Funkcjonalność tego rozwiązania sprawia, że Jazz Crosstar świetnie sprawdzi się zarówno w codziennym użytkowaniu miejskim, jak i podczas dłuższych wyjazdów.
Podsumowanie – idealny kompan na trasę i do miasta
Po tygodniu spędzonym za kierownicą Hondy Jazz Crosstar e:HEV trudno nie ulec wrażeniu, że japońscy inżynierowie stworzyli automotive'owy paradoks. To auto, które z zewnątrz wydaje się niepozorne, a jednak zaskakuje na każdym kroku – niczym niepozorny magik wyciągający z kapelusza kolejne niespodzianki.
Hybrydowy układ e:HEV to nie tylko marketingowy slogan, ale rzeczywista rewolucja w podejściu do miejskiej mobilności. Płynne przejścia między trybami napędu odbywają się z finezją baletmistrza, niemal niezauważalnie dla kierowcy, za to wyraźnie dla jego portfela przy dystrybutorze.
Jazz Crosstar udowadnia, że podwyższone zawieszenie i plastikowe nakładki to nie tylko moda na SUV-y, ale praktyczne rozwiązanie w miejskiej dżungli pełnej krawężników i parkingowych ograniczników. Wnętrze zaś, dzięki sprytnym rozwiązaniom Magic Seats, potrafi pomieścić przedmioty, których gabaryty zdają się przeczyć fizyce.
To nie jest auto dla szukających adrenaliny i sportowych wrażeń. To raczej wierny kompan codziennych podróży, który nigdy nie zawodzi, nie kaprysi i nie zaskakuje – chyba że swoją praktycznością i przemyślaną konstrukcją. Jazz Crosstar e:HEV to kwintesencja japońskiej filozofii projektowania – nic zbędnego, wszystko na swoim miejscu i z konkretnym celem.
Cena katalogowa: 130 400 PLN brutto
DANE TECHNICZNE:
- moc to 122 KM
- przyspieszenie do setki to 9,5 s
- długość 4105 mm
- szerokość 1725 mm
- wysokość 1556 mm
- rozstaw osi 2520 mm
- pojemność bagażnika 304 litry
- 16-calowe, aluminiowe felgi
Autor: Robert Gołaszewski